POMORSCY KIEROWCY PROTESTOWALI PRZECIWKO WYSOKIM CENOM PALIW
Bałtyk Gdynia w 7. kolejce II ligi zachodniej bezbramkowo zremisował w wyjazdowym spotkaniu z Czarnymi Żagań. Dzięki temu podziałowi punktów gdynianie nadal są w ścisłej czołówce rozgrywek.
-To był mecz aż za dużej walki i widowisko na tym ucierpiało - komentował Piotr Rzepka. - Odkąd wróciłem do Bałtyku, tak twardego meczu chyba jeszcze graliśmy. W trzech kolejnych wyjazdach traciliśmy po dwa gole, teraz wreszcie wracamy z czystym kontem. Wynik mógł być lepszy, bo mamy pretensje o dwa niepodyktowane rzuty karne - na Malickim w I połowie i na Michałku po przerwie. Dwie minuty przed końcem Szostek rozegrał klepkę bodaj z Trochimem, wziął już obrońcę na plecy i miał przed sobą jedynie bramkarza. Niestety, kopnął piłkę podeszwą buta... , wypowiedź opublikowano na oficjalnej stronie internetowej gdyńskiego klubu.
Bałtyk Matysiak - Granosik, Benkowski, Król, Musuła - Drzymała , Kiciński, Trochim, Martyniuk , Michałek - Malick (56' Szostek).
Czarni: Wnuk - Janus, Sudoł Ż, Dorobek Ż, Filipe - Tracz, Flejterski, Kaczmarek, Kostek - Rejmer, Burski
łn
![]() | Komentarze: 0 |